Gdyby takie się pojawiło, lepiej żeby było :

środa, 20 czerwca 2012

29. Z górki ?


Stałam w drzwiach nie ruszając się.
-Co Ty tu robisz?-powiedziałam cicho ale wyraźnie.
-Nie cieszysz się ?
-A dlaczego miałabym ?
Cała zaczelam sie trzasc. Mialam ochote przytulic ją, ale nie...Jej słowa wciąż mnie bolały.
-Nie rozumiem.-zrobila glupia mine. Spojrzalam na nia jak na wariatke.
-Nie ? -prychnelam- Taka byłaś nawalona, że nie pamietasz?
Zamurowalo ją. Nie wiedziala co powiedzieć.
-Kate...Jak ty sie do mnie odzywasz ?
-Myslalas,ze rzuce sie na ciebie? Ze bede zadowolona, ze wrocilas ? Po tym jak...jak stwierdzilas,że jestem najgorszym co Cie w zyciu spotkalo ?  Ze tylko cierpisz przeze mnie ? Po tym jak chcialas,
zebym znow sprobowala ze soba skonczyc ale tym razem ze skutkiem ?-chcialam plakac ale nie mialam juz czym.
-Ja naprawde...Kate, przepraszam.-wydusila z siebie.
-Przepraszasz? TY PRZEPRASZASZ ?! Nie masz pojecia jak sie czulam ! Moja wlasna matka , chciala mojej smierci ! Jak moglas cos takiego powiedziec ?
Nie odzywała się. Zatrzasnelam drzwi i osunelam sie na podloge.                                          
Co ja mam robić. Dlaczego wszystko znow sie tak komplikuje ?  Może ktoś rzucił na mnie klątwe ?  A już było idealnie, eh...przecież to nie bajka.
Otworzyłam oczy, leżałam skulona pod drzwiami. Musiałam zasnąć,nie spałam od kilku dni. Wstałam i chwiejnym krokiem podeszłam do okna. Było ciemno a zza chmur probował wydostać się jasny księżyc. 
Spojrzałam na zegarek wiszący nad biurkiem. Pokazywał trzecią w nocy. No nieźle. Wyszłam z pokoju i zeszłam na dół. Starałam się robić to bardzo cicho. Usłyszałam kroki, schowałam się za drzwiami. 
Wychyliłam trochę głowe i ujrzałam Josha. Wychodzi na to, że wrócił z matką. Spoko. Gdy już zniknął z pola widzenia, poszłam do kuchni. Zdziwiłam się sama sobie ale miałam ochote coś zjeść. 
Wyciagnelam bulke z szafki i siadlam przy stole. Pochlonelam ja w kilka sekund, wzielam butelke wody mineralnej i po prostu wrocilam do pokoju. Mialam jakies cztery godziny, rozpoczecie na ósmą. 
Ustawiłam budzik i...padłam na łóżko.


JESSICA

Jest siodma. O rany, nie pamietam kiedy wstalam ostatnio o tej godzinie. Przydalby sie jeszcze jeden miesiac wakacji. Ciekawe czy Kate juz sie obudziła. Wpadne po nia jakies pietnascie minut przed.
Wczoraj gdy wrocila Caroline z Joshem , juz jej nie widzialam. Nie wychodzila z pokoju. Mam nadzieje, ze sie trzyma.
Do polnocy rozmawialam z Zaynem na skypie. Jest cos , co mnie cholernie ucieszylo. Mieli jakas afere i wreszcie Horan idiota, zrozumial co tak naprawde sie stalo. To wszystko bylo bez sensu, chociaz nie
jestem pewna co zrobi Kate w tej sytuacji. Bo przeciez Niall jej nie zaufal, a to jest najwazniejsze. Dobra, bedzie dobrze i tego sie trzymam. Wracajac...chlopcom odwolali mase koncertow i jak wszystko 
dobrze pojdzie, to za piec dni beda spowrotem. Ciesze sie jak nie wiem, ale nie powiem nic Kate. Niech to bedzie niespodzianka. 
Telefon. O wilku mowa.
-Kate ? Jestes juz gotowa ?-zapytalam.
-Czesc, dobrze a u Ciebie ? -uslyszalam w sluchawce.
-Ohh, witaj, jak sie czujesz ?
-Juz wiesz. Bede za pol godziny, pasuje ?
-Pewnie. Czekam.-rozlaczylam sie.
Spojrzalam na siebie. Nie, nie pasuje. Jestem w piżamie, bez śniadania i ogolem nieogarnieta. Zerwalam sie, wzielam szybki prysznic, ubralam czarne rurki, białą koszule, buty na obcasie i zrobilam delikatny
makijaż. Przejzalam sie w lustrze. No, niezle Jess.
Zlecialam na dol, wypilam herbate i w tym samym momencie zadzwonil dzwonek. Co jak co ale punktualna jest. Otworzylam drzwi. Wow. Kate miala na sobie czarna sukienke, i byla...usmiechnieta ?
-Co Ci ?-zapytałam.
-Nic, co ma mi być ?  Wyspałam się,najadłam, czuje sie znakomicie. Tyle.-przytulilam ją z calej sily. Wreszcie.
Wsiadlam do auta , ona zrobila to samo.
-Musze wreszcie zdobyc prawko-mruknela a ja sie zasmialam.
-Na co czekasz ?-wystawila mi jezyk i ruszylysmy. Wlaczylam radio na maksa, leciala jakas piosenka Ne-Yo, ktora Kate odrazu zaczela spiewac. Tuz po niej, w glosnikach uslyszalysmy One Thing.
Odwrocilam sie do Kate z przepraszajacym wyrazem twarzy.
-W porzadku-powiedziala z usmiechem ale i tak widzialam, ze cos sie w niej poruszylo. Nie wylaczylam ale przyciszylam muzyke.
-Kate?
-Nie pytaj.-powiedziala czytajac mi w myslach.
-Kochasz Nialla ?
-Prosilam...
-Kochasz?-powtorzylam.
-Nie, nie kocham , wiesz. Uczucie nie znika od tak w kilka minut. Boli mnie to, ze mi nie zaufal ale mimo tego, chce zeby wrocil. Staram sie funkcjonowac bez niego, bez jego obecnosci, głosu, dotyku,
czułosci ale to jest trudne. Najszczesliwsza bylam przy nim.
-usmiechnelam sie w duchu. Teraz juz wiedzialam, ze wszystko bedzie dobrze.

***
Matka znow miala mnie gdzieś, od samego rana. Wale na to.
Do szkoly dotarlysmy dziesiec minut przed osmą. Pierwszy raz od dluzszego czasu, bylam w pelni sił.
Wszscy sie na mnie gapili. Szlam przez korytarz jak pod lupa. To bylo okropne.  Nie wiedziałam o co chodzi.
-Nie mam pojecia ale podejrzewam, ze to ma jakis zwiazek z chlopcami-powiedziala spokojnie Jessica.
-Rany, jaka ja glupia.-zasmialam sie.
Przeszlam do sali, gdzie mialo odbyc sie uroczyste rozpoczecie. Gdy mialam siadac, rzucila sie na mnie cala moja klasa. Krzyczeli, ze tesknili, pytali jak sie czuje, jak spedzilam wakacje, mowili, ze przykro im

z powodu ojca oraz zyczyli szczescia w ekhem, zwiazku.
-Też za Wami tesknilam debile !-troche sie wzruszylam, pociekla mi pojedyncza łza.
-Kate !-usluszalam znajomy glos. Odwrocilam sie.
-Justin !-zawolalam i rzucilam mu sie na szyje. Justin jest moim szkolnym przyjacielem. Zawsze spedzalismy ze soba ogrom czasu.
-Ale Ty sie zmienilas ! Wypieknialas, milosc Ci sluzy.-widzac moja wine zmienil temat.-Robimy dzis ognisko, wiesz z okazji rozpoczecia roku czy jak kto woli zakonczenia wakacji. Wpadniesz z Jessica ?
-No pewnie, jeszcze pytasz ! A moge zabrac ze soba trzy osoby ?
-O ile to są dziewczyny.
-Tak, dziewczyny, niestety wszystkie zajete.
-Cholera. Jakos przezyje. Brakowalo mi Ciebie.-usmiechnal sie.
-No i wzajemnie.-usiedlismy na krzeslach.
Katem oka dostrzeglam...Anebell i Claudie ?
Okazało się, że beda chodzic do tej samej szkoły ! Troche szkoda, bo do innej klasy. Gdybym tylko wiedziala. Ale i tak to wspaniala wiadomosc.
Dyrektorka gadala, gadala,gadala i dopiero po dwoch godzinach wyszlismy  ze szkoly.
-Tak przy okazji, idziemy na ognisko wieczorem.
-Co za ognisko?-zapytala Anabell.
-Dostalam zaproszenie od kolegi, i juz mu oznajmilam, ze zabieram trzy dodatkowe osoby.
-A duzo bedzie chlopakow ?-wtracila sie Claudia, po czym Jessica palnela ją w ramie.
-Debilko, przecież masz Hazze !-pisnela Anabell.
-Taki tylko żart, no .
-Na ktora idziemy ? -zagadnela Jess.
-Na...ee, o kurde. Nie wiem.-wszystkie zaczely sie smiac.-Ale smieszne. An, podejdz do tego chlopaka w czarnej koszuli i zapytaj.
-A no dobrze, dobrze. Ale dlaczego ja ? W sumie...No okey, ide. Jeśli mnie zgwałci, widzimy sie w sadzie !
-Oj tam, nie chcesz takiego bachorka ?
-Chce, ale wiesz, wolalabym...
-ZAMKNIJ SIE I IDZ JUZ.-krzyknela Claudia. Prychnela i poszla.
-Dobra-powiedzialam-Claudia dzwon do Carli. Powiedz, ze o siedemnastej u mnie.
-Spoko.-wyciagnela telefon z kieszeni i odeszla kawaleczek. Anabell do nas dolaczyla.
-Powiedzial, ze mozemy przyjsc kiedy chcemy ale nie wczesniej niz czwarta.
-Mi pasuje.-powiedziala zadowolona Jessica.
-No i nie zapomnial dodac, ze mam fajne cycki. To mu przywalilam. W buzke. Ma odcisniete palce.
-Anabell, mowisz powaznie ? -zaczelysmy zwijac sie ze smiechu.
-Tak, niech uwaza gdzie sie gapi !
-Jestes stuknieta !-wyszczerzyla sie Jessica-dobra, chodzcie jedziemy.-powiedziala i ruszylysmy w strone auta.

* * HARRY * *
Wyjasnilem wszystko Niallowi. Pierwszy raz widzialem go w takim stanie. Gada, ze to wszystko jego wina, ze wszystko zniszczyl, ze Kate mu nie wybaczy.
Jestem przeciwnego zdania, przeciez kocha go, a milosc zwyciezy wszystko.
Ciesze sie, ze miedzy nami juz wszystko w porzadku, a gdy wrocimy tak sobie bedzie miedzy nim  a Kate. Mam nadzieje.
Wczoraj dosc dlugo rozmawialem z Claudia. Byla to dosc nietypowa rozmowa, w sumie, wole o tym nie mowic. Tak to jest jak idioci maja telefon.
Poinformowalem ją też, że wracamy wczesniej , tylko nie chcialem zeby Kate cos wiedziala, obiecywala ,ze nie powie.Po rozmwie nie moglem spac cala noc. Ciagle o niej myslalem. Chcialbym juz byc w domu przy niej, przytulic ją,pocalować, powiedzieć jak mi na niej zależy.
-Wszystko w porzadku ?-zagadnal mnie Louis.
-Taaa, slyszales co robila dzis twoja dziewczyna?
-Jaka dziewczyna ?
-No nie udawaj już, przecież wszyscy widzimy.
-Nic nie udaje, to nie moja dziewczyna, tylko żona-rzucil sie na kanape.
-Jestes głupi.
-Dlatego do niej pasuje. I tak, slyszalem co zrobila. Bardzo dobrze, nikt nie ma prawa spogladac na jej dekolt , nie liczac mnie oczywiscie. Tommo moze wszystko.
-Tommo może dostac w ten piekny ryj.-powiedzialem zlosliwie.
-Piekny? Przynajesz, ze piekny?
Tak, ale nie piekniejszy od mojego.-zażartowałem. Pokiwał głową, opuscił ją po czym szybko się podniósł i zaatakował mnie poduszka.
-CO WY ROBICIE ?!-do pokoju wparował Liam.-Za dziesiec minuy wychodzimy na scene !
-Em, no wlasnie idziemy.-powiedzial Lou.
-Widze.-pokrecil głową.-Z Niallem wszystko ok ?
-Ta, siedzi z Zaynem w wc.-odpowiedzialem.
-O cholera, nie wnikam. - zasmial sie i oboje ucieklismy z pokoju.

____
nie podoba mi sie. do dupy. -.-

RANY, DZIEKUJE ZA TYLE KOMENTARZY POD OSTATNIM ! *__* ORANY, PRAWIE 30 ! UWIELBIAM WAS ! CHOCIAZ...MAM NADZIEJE, ZE UDA SIE PRZBIC TEN WYNIK !
LOVE YA X

24 komentarze:

  1. genialne <33
    zapraszam do komentowania u mnie gdzie pojawił się 32 rozdział :)
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. supeer nie spodziewałam się tego *_* jesteś zajebista !! szybkoo następny ;) ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest wspaniały :D Ciekawe co dalje bedzie :D nie moge sie doczekc ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pierdziele. Ale masz talent! Kocham te opowiadanie! Jeśli chcesz przeczytać moje to tu masz: www.always-is-hope.blogspot.com albo możesz uczestniczyć w konkursie na najlepszy blog miesiąca, w zakładce "Konkurs" na stronie onedirectionfanpolish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. super.
    kiedy następny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  6. ♥♥ KIEDY NASTĘPNY ?!?!?!

    ZAPRASZAM DO MNIE :

    http://life-with-the-spotlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. nie narzekaj jest zajebisty :)
    tylko błagam cię dodawaj częściej !!!!!!!!!
    I INFORMUJ MNIE O TYM !!!!!!!!!!!!!!!!!
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. KOCHAM ,KOCHAM , KOCHAM ! szybciej następny rozdział :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ubóstwiam! chce kolejne!

    @Dariiaofficial

    OdpowiedzUsuń
  10. martyyynka twoja najukochansza21 czerwca 2012 15:30

    poczulam sie urazona!
    "jestes glupi - i dlatego do.niej pasuje" pfff. :D czekam nanastepny Skarbie :D


    btw: W wc? what the fuck?! :o


    swieeetneee! ogolnie jestes zajebista <3 ale to juz wiesz <3<3

    OdpowiedzUsuń
  11. 'O cholera, nie wnikam'
    hahahaha ♥
    dziękuję Ci,że nadal piszesz tego bloga :) jesteś naprawdę świetna, mam nadzieję, że wszystko się ułoży. czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  12. super ♥ czekam na kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taa . Spoko Siedzi Z Zayn'em W Wc . NO Tak 2 Chłopakow W Jednej Łazience . PRZECIEŻ TO JEST CAŁKOWICIE NORMALNE . .. / Zayebisty . Czekam Na NEXT . Zabraniam Ci Kończyć To Opowiadanie . ! ŚWIETNE GENIALNE <3 - xx @NessieOfficial

    OdpowiedzUsuń
  14. SUPER
    Proszee pisz szybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świeetny rozdział . ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój blog uzależnia . *__*
    Czekam na NN. ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe , ciekawe i zarazem świetne bardzo wciąga mam nadzieje , że mój blog też sie spodoba :) zapraszam serdecznie http://one-story-one-direction1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny rozdział! ale niech w końcu Kate i Niall się pogodzą :3
    czekam na kolejny.xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaaaa! Ty dawaj już następny nie mogę się doczekać xd Informuj mnie na TT @venuss_x :) i zapraszam do mnie samenistakes -onedirection.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe opowiadanie ;)Rozdział świetny. Dawaj następny rozdział :D Niech Niall i Kate się pogodzą w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. kiedy next? bo ja tak czekam i czekam i się doczekać nie mogę :)
    http://onlyluckygirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow dziewczyno uwielbiam cię i tą historię :) Jesteś moją idolką ^^
    Rozdział jak zwykle genialny, nie ma słów.
    Czekam na next!

    @Kadi1504

    OdpowiedzUsuń